niedziela, 12 czerwca 2011

Budowa rozpoczęta !!!

No i się zaczęło ! Fundamenty wykopane ! Trzeba było podjąć decyzje co do wielkości tarasu - w projekcie ma on długość od 1,90 do 3,65, więc stanęło na tym, że wyciągamy go jeszcze 1 metr do przodu, z zejściami po bokach, i poszerzamy do końca domu od strony wschodniej, czyli z 7,70m robi się 10,3m - licząc wszystko ze schodkami.

Teraz czas pomyśleć o rodzaju pieca w kuchni - czy będzie kuchenka gazowa czy płyta indukcyjna, no i w którym miejscu. UUUuuuuu, ciężki temat...

piątek, 10 czerwca 2011

Działka wytyczona - no i dzisiaj się zacznie :)

Działka została pomyślnie wytyczona w ostatni dzień maja. No i  z miesięcznym poślizgiem, w dniu dzisiejszym budowa RU-SZY! Mam nadzieję, że obędzie się bez większych incydentów. O szczegółach później :)

Wybraliśmy też, chyba już ostatecznie, dachówkę. Padło na CREATON Optima . Wahania są jedynie co do koloru, bo mnie podoba się szara angobowana
  a mężowi ta w kolorze łupka, również angobowana


Poczekamy na wyceny z kilku hurtowni i ostatecznie zdecydujemy :)


poniedziałek, 30 maja 2011

Usunięto humus

W zeszłą środę coś się w końcu ruszyło. Ekipa budowlana nieśmiało wzięła się do roboty. Na działce nie ma już wierzchniej warstwy ziemi z zielskiem i został wytyczony obszar domu powiększony o 2 metry z każdej strony. Na drugi dzień przyjechał geodeta i zaczął wytyczać dokładny plan domu, a tu się okazało, że projekt jest błędnie naniesiony na mapkę. Gdybyśmy przystali na aktualne umieszczenie domu na działce, to byłby on położony o 70cm głębiej od strony drogi niż powinien być. Wolelibyśmy nie. W związku z tym, wytyczanie rozpocznie się od nowa, ale dopiero dzisiaj.


wtorek, 17 maja 2011

Opóźnienia na stracie

Budowa miała sie rozpocząć wraz z pierwszymi dniami maja, a tu jak do tej pory cicho sza. Ekipa co prawda zapowiedziała, że może nie uda się wejść w terminie, ale mija już połowa miesiąca. Czekamy więc cierpliwie - no bo co nam innego pozostało.
Tymczasem działka została już ogrodzona siatką leśną i postawiliśmy na niej blaszany garaż, co by było gdzie materiały chować i co by tam innego Panowie chcieli. Trzeba jeszcze postarać się o jakiegoś Toi Toi'a, żeby "bałaganu" nie było na placu budowy :)


sobota, 14 maja 2011

Kredyt hipoteczny

I tak oto nastał dzień kiedy to złożyliśmy podpisy pod zobowiązaniem na 30 najbliższych lat :)
Kredyt w euro, w 2 tygodnie, spora suma, ale jaka ulga - można spokojnie zaczynać budowę. 



czwartek, 25 listopada 2010

Jest pozwolenie na budowę

Równo tydzień temu otrzymaliśmy wyczekiwane pozwolenie na budowę. Za tydzień się uprawomocni. Czas poważnie pomyśleć o ekipie budującej, bo wbrew pozorom, do wiosny całkiem niedaleko :) ( optymistka )

wtorek, 16 listopada 2010

Pierwsze "w bambuko zrobienie"

Nadal czekamy na pozwolenie na budowę. Pani w Starostwie wcale się nie spieszy i mówi, że w ustawowym terminie zdąży. Przestało się nam więc spieszyć, bo i tak już nic zrobić w tym roku nie zdążymy.
Wracając do sedna postu: działka skoszona, a więc potrzebny był ktoś kto by nam ją oczyścił z tego mega zielska. W lokalnej gazecie znalazłam namiary na firmę usługową zajmującą się takimi sprawami, jak również koszeniem trawników, ścinaniem drzewek itp. Mąż zadzwonił, zapytał o cenę - Pan chce 60zł za oczyszczenie naszej 1150-metrowej działki.OK.  Pan przyjechał, obejrzał co jest do zrobienia, podniósł stawkę do 70zł. OK. Mąż zapłacił, Pan zabrał się do roboty. Mąż przez jakąś chwile pilnował, ale, ze obowiązki wzywały - odjechał. Po jakimś czasie Pan dzwoni, ze załadował jednego busa do pełna, ale dziś już nie da rady dokończyć, więc przyjedzie jutro. I od tamtej pory się Pan nie pojawił. telefonów nie odbierał. Zadzwoniliśmy z innego - odebrał - niby wypadek samochodowy i samochód uszkodzony, ale przyjedzie za kilka dni. Nie przyjechał, telefonów nie odbiera. Jest sposób na takich jak ten Pan, więc sprawa nie ma jeszcze finału. A może i nie będzie miała, bo działkę uprzątnie kto inny, a Pan z Zaniemyśla i jego firma...nie mogą liczyć na pozytywna opinię.