Minął niespełna rok, a drewniane elementy płotu przed domem pojechały do renowacji. Przez jesień i zimę pojawił się na nich zielony nalot. Inaczej się nie dało, jak zdjąć wszystko i oddać do "naprawy". Na szczęście bez żadnych problemów. Szkoda tylko, że teraz wyglądamy tak:
Jako doświadczony ogrodnik widzę, że większość problemów z ogrodzeniem zaczyna się od przegniłych słupków — naprawa przęseł bez solidnych fundamentów to często tylko łatanie. Radziłbym osadzić nowe słupy na żwirze i betonie, zadbać o spadek odprowadzający wodę oraz użyć impregnowanego drewna albo słupów metalowych i nierdzewnych łączników. Dla łagodniejszego efektu warto rozważyć ażurowe przęsła z pnączami; więcej praktycznych rozwiązań na Ogrody.
OdpowiedzUsuń